Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Inny świat - streszczenie - strona 2

Autor szybko przekonał się, że „biezprizorni” obok przestępców byli najgroźniejszą półlegalną mafią w Rosji. Oprócz nich siedział z nim w celi mężczyzna, który ciągle żuł skórki od chleba. Któregoś dnia Gustaw zaczął z nim rozmawiać. Mężczyzna był Żydem, pracował jako szewc w Witebsku. Został skazany za „szkodnictwo w rzemiośle” – sprzeciwił się używaniu starych skrawków skóry do zelowania nowych butów.

Więźniowie po jakimś czasie zostali wyprowadzeni z celi na etap. Nocą prowadzono ich na dworzec przez opustoszałe miasto. W Leningradzie więźniów podzielono na dziesięcioosobowe partie, które przewożono w parominutowych odstępach z dworca czarnymi karetkami więziennymi do „Pieriesyłki”. Do Leningradu przyjechali w listopadzie 1940 roku. Gustaw trafił do celi 37. Na sienniku obok drzwi leżał olbrzymi brodacz o wschodnich rysach twarzy i pykał fajkę. Ubrany był w mundur wojskowy bez dystynkcji. W drugim kącie celi leżał czterdziestoparoletni mężczyzna o inteligentnej twarzy i czytał książkę. Naprzeciwko siedział gruby Żyd w mundurze wojskowym i śpiewał piosenkę. Obok niego stał pięknie zbudowany atleta w marynarskim ubraniu i brzdąkał na gitarze.

W czasie obiadu Gustaw poznał przystojnego skazańca, który był potomkiem zesłańców z 1863 roku – Szkłowskiego, który przed aresztowaniem dowodził pułkiem artylerii w Puszkinie. Aresztowano go za to, że nie interesował się politycznym wychowaniem żołnierzy. Sąsiadem Szkłowskiego był pułkownik Paweł Iwanowicz, który przed aresztowaniem pracował w wywiadzie na pograniczu polsko-sowieckim. Zaczął wypytywać Gustawa o udział osób, które kiedyś śledził, w kampanii wrześniowej. Okazało się, że zna nawet najbardziej zapadłe prowincjonalne zakątki na Kresach. Grudziński zaprzyjaźnił się z Iwanowiczem, który pewnego dnia zaczął mu opowiadać