Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Inny świat - streszczenie - strona 5

tragarzy wysokie buty oficerskie i dostał przydział do 42. brygady, gdzie miał pracować jako tragarz na bazie żywnościowej. Praca ta miała swoje dobre i złe strony. Pracowało się niejednokrotnie 20 godzin na dobę, jeśli wagonów na bocznicy kolejowej było dużo, ale za to baza była tuż za zoną i można było czasem ukraść coś do jedzenia.

W baraku Gustawa osiem najlepszych miejsc w kącie zajmowała banda „urków” z ospowatym bandytą ukraińskim, Kowalem, na czele. Reszta była to zbieranina komunistyczna z całej Europy i jeden Chińczyk.

Tuż przed północą Kowal zerwał się ze swojej pryczy i obudził towarzyszy. Po chwili wszyscy wyszli, a Gustaw przez szybę zaczął obserwować, co się dzieje. Od strony szpitala szła w kierunku baraku kobiecego rosła dziewczyna. Najpierw jeden mężczyzna zagrodził jej drogę, gdy zaczęła się bronić, inni nadbiegli na pomoc. Powlekli ją, trzymając za rękę kawałek dalej. Wszyscy zgwałcili ją po kolei, a potem Kowal odprowadził dziewczynę do baraku kobiecego. Następnego dnia dziewczyna – Marusia przyszła do ich baraku i zaczęła przymilać się do Kowala. Odtąd przychodziła codziennie, często zostając na noc. Kowal jednak od tej pory zaczął źle pracować, chodził półprzytomny i senny. Urkowie także odwrócili się od Kowala. Któregoś wieczora, po tym jak jeden z „urków” powiedział coś wulgarnego do dziewczyny, wywiązała się bójka między nim i Kowalem.

Wszyscy „urkowie” patrzyli na Kowala złowrogo. Wtedy podszedł on do Marusi i powiedział: „Kładź się, suko, i rozbieraj, bo uduszę”, po czym wszyscy „urkowie” zgwałcili dziewczynę. Po trzech dniach Marusia odeszła na własną prośbę z etapem do Ostrownoje, a wśród „urków” znów zapanowało braterstwo.

Praca dzień po dniu
Codziennie o wpół do szóstej rano więźniowie byli budzeni do pracy. Więźniom nie mówiono nigdy ile